Jesteś tutaj: Klechdy i opowieści
środa, 20.09.2017

Opowiesc o śnieguliczkowej dziewicy, co wciąga nieostrożnych na środek stawu przez caly maj, a delikwent jak przeżyje, siedzi przerażony w wodzie do pierwszego brzasku, opowieść jak to żydówkowe chlopy niemcow zdybaly, skutkiem czego dwoch zbrojnych z armii hitlerowskiej wyeliminowaly, opowiesc o mozliwosciach leczniczych i wzmacniajacych tutejszej wody zrodlanej- woda swietna na oczy i...sily meskie, takoz szybko usuwa skutki naduzycia wodki, opowiesc o tajemnych schadzkach, co to między dworskiemi miłośnikami się tu odbywały, a skarby zakopane w stawie ze ho, ho! 

Nieopodal stawu malego byla studnia na 3 lokcie szeroka, skad czerpano wode najprzedniejsza do piwa i okowity - zasypana od polwiecza, ale ze zapadla sie kilkanascie lat temu, widac, gdzie byla.

 

Opowiesc o tym, jak w miedzywojniu dziedziczka wyrychtowala jedna izbe na klase  szkolna, gdzie okoliczna dziatwa nauki podstawowe pobierala, o psie czarnym, co wylania sie znienacka i skacze ku spóźnionym przechodniom, kły wielkie a białe szczerząc a harmider wielkiem łańcuchem czyniąc; takoż biały wielki pojawia się wtedy, kiedy czas na jakiegoś psiaka włościańskiego przychodzi…, jak  to jaśko krowe nabyta na targowicy wedle chmielnika prowadzal po wodce aż nagle w row zapadl i zadzierzgnal postronek na szyi bydlęcia, dusząc zwierza skutecznie,